Akumulator często daje oznaki zmęczenia jeszcze przed całkowitą awarią. Jeśli rozruch staje się wolniejszy, światła wewnątrz przygasają albo auto po dłuższym postoju odpala niechętnie, warto zająć się tym przed pierwszymi mroźnymi porankami.
Zimno obniża wydajność akumulatora dokładnie wtedy, gdy silnik potrzebuje więcej energii do uruchomienia. Dlatego akumulator, który jesienią jeszcze jakoś działa, może zawieść przy pierwszym porządnym mrozie.
W praktyce warto sprawdzić wiek akumulatora, czystość klem i to, czy układ ładowania działa prawidłowo. Czasem problem nie leży w samym akumulatorze, lecz w ładowaniu albo słabych połączeniach.
Jeśli akumulator zostanie wymieniony, dobrze zapisać to w historii serwisowej razem z datą i przebiegiem. To jeden z tych szczegółów, które później okazują się zaskakująco przydatne.